Ceny karnetów są z każdym sezonem wyższe

RSS
Follow by Email
Facebook
Google+
http://nartywlochy.org/wyzsze-ceny-karnetow/
Twitter
YouTube
Instagram

Mimo, że sezon 2015/16 jeszcze trwa, konsorcjum Dolomiti Superski już opublikowało ceny karnetów na sezon 2016/17. Jak co roku, ceny są wyższe o 4-7% od obecnych. Zapewne podobnie będzie w innych regionach Alp. Dlaczego za białe szaleństwo musimy płacić coraz więcej?

Dolomiti Superski © TVB Kronplatz
Utrzymanie stoków kosztuje…  © TVB Kronplatz

We włoskich Alpach końcówka sezonu: na trasach śniegu jeszcze sporo, ale w dolinach już piękna zielona trawa, a temperatury wręcz wakacyjne. Konsorcja narciarskie i operatorzy wyciągów już myślą o wiosennych przeglądach, remontach i nowych inwestycjach, i przygotowują także kontrakty na następny sezon. Zanim jeszcze wszyscy opublikują nowe ceny na sezon 2016/17, w ciemno możemy założyć, że, jak co roku, ceny karnetów będą co najmniej kilka procent wyższe od tegorocznych. Skąd ten nieustanny wzrost cen?

Zanim przejdziemy do badania przyczyn, sprawdźmy, o jakim faktycznie wzroście mówimy. Takim papierkiem lakmusowym niech będzie 6-dniowy karnet Dolomiti Superski, dla osoby dorosłej. To jeden z najpopularniejszych karnetów we włoskich Alpach, a do tego sprzedawany od lat w niezmienionej formule, więc porównanie będzie bardziej wiarygodne. No i już konsorcjum Dolomiti Superski zdradziło się, jakie ceny karnetów będą obowiązywać w sezonie 2016/17.

ceny karnetów
Zestawienie cen karnetów Dolomiti Superski

 

Jak widzicie w tabelce powyżej, ceny karnetów Dolomiti Superski rosną o kilka – kilkanaście euro co sezon, co daje wzrost o 2-7%. Miniony sezon w stosunku do zimy 2014/15 spowodował wzrost karnetów o wyjątkowo niską wartość zaledwie 2%, za to w następnym sezonie zapłacimy więcej nawet o 7%. Dlaczego ceny karnetów wciąż rosną?

Wszystkie konsorcja mają oczywiście gotowy zestaw odpowiedzi, przygotowanych przez dział marketingu, z których na pierwszy plan wybijają się: nowe inwestycje, utrzymanie jakości i związana z tym troska o klientów. Do tego dochodzą różne czynniki o skali bardziej globalnej, niż regionalnej, czyli inflacja, wzrost kosztów pracy czy podatków. Choć akurat w tym roku we Włoszech nie odnotowujemy wzrostu podatków, płace pozostają na stałym poziomie, a inflacja od dwóch lat oscyluje w okolicach zera… Na stałym mniej więcej poziomie pozostają również koszty energii elektrycznej, chociaż – i tu naszym zdaniem znajduje się główny powód podwyżek – tej energii potrzeba z roku na rok coraz więcej. W minionym sezonie ogromnym kosztem, który teraz konsorcjum musi sobie zrekompensować, było sztuczne naśnieżanie wszystkich ośrodków narciarskich przez cały początek sezonu. Niby do naśnieżania są potrzebne tylko woda, prąd i odpowiedni sprzęt, ale zużyte ilości wody i prądu w tym sezonie były naprawdę ogromne: śniegu naturalnego w grudniu nie było wcale i stoki trzeba było całkowicie naśnieżyć, a potem jeszcze utrzymać przez dobre półtora miesiąca. Co więcej, nie da się przewidzieć takich wydatków z wyprzedzeniem – pogoda staje się coraz bardziej nieprzewidywalna. A trudno zakładać ogromne rezerwy na ten cel przed każdym sezonem – wtedy ceny karnetów poszłyby jeszcze bardziej do góry, co mogłoby wpłynąć bardzo negatywnie na sprzedaż.

Nie zapominajmy także, że konsorcja narciarskie, obsługujące wyciągi na stokach, to nie są podmioty charytatywne. Alpy to nie kolejka na nasz Kasprowy – Dobro Narodowe, na którym zarabiać się nie godzi… Trzeba się pozbyć złudzeń – oczywiście każdemu tego typu przedsięwzięciu przyświeca jakaś misja udostępniania pięknych zakątków Alp narciarzom i turystom, ale głównym powodem istnienia i funkcjonowania konsorcjów narciarskich jest zysk udziałowców. Rosnące więc koszty utrzymania wyciągów i stoków przekładają się na rosnące ceny karnetów. Pytanie, czy zarządzający Dolomiti Superski nie boją się odpływu Klientów? Cóż, akurat Dolomiti Superski ze swoimi 1200 km tras, Sella Rondą i zagęszczeniem znanych ośrodków nie ma wielkiej konkurencji – narciarze i tak będą tłumnie odwiedzać ten region. Ciekawe, jaką politykę przyjmą mniejsze ośrodki, i o ile podniosą ceny na przyszły sezon. A nam pozostaje mieć nadzieję na śnieżne alpejskie zimy, czego Wam i sobie życzę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *