Dolomity rowerem – Południowy Tyrol

Warto wybrać się w Dolomity rowerem. W ich północnej części, w Południowym Tyrolu, cykliści znajdą szeroki wybór tras o różnej trudności i świetne zaplecze.

dolomity rowerem

Zimą w Południowym Tyrolu znajdziemy jedne z najlepiej przygotowanych i najnowocześniejszych ośrodków narciarskich. Podobnie, jak w Trentino, w lecie z wyciągów i tras narciarskich często korzystają rowerzyści. W tym także ze słynnej Sellarondy, która w większej części leży właśnie na terenie prowincji Tyrol Południowy.

(więcej…)

Czytaj więcej

TOP 10: najtrudniejsze trasy narciarskie w Dolomitach

Przedstawiamy najtrudniejsze trasy narciarskie w Dolomitach: jako inspirację i wyzwanie, jeśli jeszcze nie wiecie, gdzie wybrać się na wiosenne Free Ski.

najtrudniejsze trasy narciarskie w Dolomitach
Wiosenne Free Ski na Alpe Cermis. 

Warunki śniegowe na wiosenne Free Ski wymarzone, pogoda – jak to marcu, zmienna, ale chłodno i z przewagą słońca. Po obfitych lutowych opadach śniegu zapowiada się wspaniały długi wiosenny sezon – większość stacji w Dolomitach zapowiada pełne funkcjonowanie co najmniej do 10 kwietnia. Promocje karnetowe kuszą – koniecznie wybierzcie się wiosną w Alpy! Szukacie pomysłu na wyjazd? Zapraszamy do naszego zestawienia TOP 10, gdzie umieściliśmy najtrudniejsze trasy narciarskie w Dolomitach:

1. 3-Tre (Canalone Miramonti) w Madonnie di Campiglio

Ta zaledwie 450 metrowa trasa o nachyleniu do 60% znajduje się po zachodniej stronie ośrodka Madonna di Campiglio, w rejonie szczytu Cinque Laghi. Inna znana i równie trudna trasa w Madonnie di Campiglio to położona po drugiej stronie doliny Spinale Direttissima, o nr 25 i nachyleniu sięgającym 70%.

2. Gran Risa w Alta Badia

Wśród przeważających w Alta Badia łagodnych niebieskich tras wyróżnia się trasa nr 17, która rokrocznie jest areną zmagań alpejczyków w zawodach Pucharu Świata w biegu zjazdowym. Prowadzi od górnej stacji kolejki w Piz La Ila aż do miasteczka La Villa. Na długości 1250 m mamy różnicę wzniesień 448 m i nachylenie sięgające 53%.

3. Hernegg na stacji Kronplatz

Stacja narciarska Kronplatz szczyci się aż pięcioma czarnymi trasami – tzw. Black Five, każda z nich może zająć czołowe miejsca w plebiscycie na najtrudniejsze trasy narciarskie w Dolomitach . Najdłuższą z nich jest blisko ośmiokilometrowa, zlokalizowana na północnym zboczu góry trasa Hernegg, która biegnie od wierzchołka aż do dolnej stacji kolejki w Riscone/Reischach. Najtrudniejszym fragmentem jest odcinek zwany „Ścianą” – Il muro – o nachyleniu 70%. Równolegle do trasy Hernegg biegnie inna z „czarnej piątki”, ciut tylko łagodniejsza trasa Sylvester.

4. Holzreise w Sextner Dolomiten (Alta Pusteria)

Przed obecnym sezonem połączono nowym wyciągiem gondolowym dwie stacje: Monte Elmo i Croda Rossa, dzięki czemu Sextner Dolomiten, zwane także Alta Pusteria, stały się jednym z największych ośrodków narciarskich w regionie. Trasa Holzreise, zlokalizowana na zboczu góry Croda Rossa ma blisko 1,5 km długości i jest podzielona na dwie części. W części dolnej w najtrudniejszym środkowym odcinku nachylenie sięga 71%, co czyni z niej jedną z najbardziej stromych tras w całych Włoszech.

5. Little Grizzly na stacji Marilleva (Val di Sole)

Nowość także w Val di Sole, i to nowość o nachyleniu 70%. Mowa o trasie Little Grizzly, która prowadzi z Monte Vigo (2179 m n.p.m.) do Malga Panciana (1929 m n.p.m.). Na dystansie 800 m pokonujemy tu różnicę wysokości 250 m.

6. Olimpia w Alpe Cermis (Val di Fiemme)

Trasa Olimpia, poprowadzona ze szczytu Palon na dno doliny, liczy w całości ponad 7 km długości i jest podzielona na trzy części. W górnej i dolnej części ma kolor czerwony, w środkowej w kolorze czarnym stanowi prawdziwe wyzwanie dla narciarzy – nachylenie przekracza tu miejscami 50%. Trasa Olimpia jest też uważana za jedną z najpiękniejszych w prowincji Trentino. I pomyśleć tylko, że biegaczki podczas Tour de Ski, w tym nasza Justyna Kowalczyk, co roku biegną tamtędy (dokładnie najwyższą częścią) pod górę!

7. Saslong w Val Gardena

Co roku są rozgrywane są tu zawody Pucharu Świata w zjeździe i super G. Trasa Saslong ciągnie się od szczytu Ciampinoi (2249 m n.p.m.) aż na dno doliny do miejscowości St. Christina (1410 m n.p.m.) i na długości 3,5 km pokonuje różnicę 800 m. Najtrudniejsze odcinki znajdują się na samej górze i w dolnych partiach trasy – nachylenie sięga tu 57 %.

8. Schuss w Cortinie d’Ampezzo

Kolejna w naszym zestawieniu trasa, która jest areną zmagań sportowców podczas zawodów Pucharu Świata w zjeździe. W Cortinie mamy kilka tras dla prawdziwych narciarskich ekspertów, a za najszybszą z nich jest uważana trasa Schuss, zlokalizowana na zboczach Tofany, częściowo pokrywająca się z nie mniej znaną czarną trasą Labirinti. Zawodowcy osiągają tu prędkość ponad 130 km/h.

9. Trametsch na stacji Plose (Valle Isarco)

Jeden z najdłuższych zjazdów we włoskich Alpach, a na pewno najdłuższy w prowincji Tyrol – Alto Adige, dostarcza nie tylko adrenaliny, ale także pięknych widoków na miasteczko Bressanone/Brixen. 9-kilometrowa trasa o przewyższeniu 1400 m zaczyna się na wysokości 2446 m n.p.m., przy górnej stacji wyciągu krzesełkowego, skąd rozciąga się piękna alpejska panorama 360 stopni. Poprowadzona w dolnej części wąską przecinką leśną trasa w najbardziej stromych fragmentach osiąga 65 % nachylenia.

10. Vulcano na stacji Buffaure/Ciampac (Val di Fassa)

W Val di Fassa swoje ulubione trasy treningowe miał między innymi Alberto Tomba. Spodobałaby mu się i najnowsza czarna trasa w tym regionie, otwarta w sezonie 2014/15 trasa Vulcano na stacji Buffaure/Ciampac (od tego roku połączonej z Sella Rondą!). Trasa ma długość ponad 2 km, przewyższenie 566 m i maksymalne nachylenie 58 %. Zaczyna się przy górnej stacji gondoli blisko szczytu Buffaure i zjedziemy nią niemal do samej Pozza di Fassa.

Z pewnością nasza lista mogłaby być dłuższa i o innym składzie – trudnych i ciekawych tras w Alpach nie brakuje. Jakie są Waszym zdaniem najtrudniejsze trasy narciarskie w Dolomitach? Na których jeździliście, a które jeszcze przed Wami?

Czytaj więcej

5 miejsc, gdzie mamy pewny śnieg we Włoszech

Ferie na półmetku, a w tym sezonie alpejska pogoda wciąż nas nie rozpieszcza. Opadów, zwłaszcza w południowych Alpach, jak na lekarstwo, a do tego wiosenne temperatury utrudniają sztuczne naśnieżanie. W tej sytuacji coraz bardziej zasadnym staje się pytanie: gdzie we Włoszech znajdziemy pewny śnieg?

pewny śnieg _Tonale
Miejsca, gdzie mamy pewny śnieg – tu ostatnie na naszej liście Passo Tonale.

Często wybieramy na narty Włochy z powodu ładniejszej, niż np. w Austrii, pogody. Leżaczek, w ręce Bombardino, a na twarzy ciepłe promienie słońca – to wymarzony scenariusz na przerwę w szusowaniu. I we Włoszech jak najbardziej do zrealizowania przez dużą część sezonu. A w tym roku nawet przez większość – wysoka temperatura powoduje, że niektóre stacje wciaż mają problem z uruchomieniem wszystkich tras, a śnieg, który jest, po 12:00 przypomina zupę. Ale są miejsca we Włoszech, gdzie mamy pewny śnieg i dobre warunki do jazdy, i w tym sezonie, i w każdym innym. Oto te miejsca w kolejności alfabetycznej: (więcej…)

Czytaj więcej

Kronplatz – to są Włochy czy Austria?

Kronplatz położony jest w niemieckojęzycznej części Włoch, stąd jego nazwa może mylić. Jednak fakty są takie, że to po prostu świetna stacja narciarska.

Kronplatz
Kronplatz wierzchołek

Konia z rzędem temu, kto zna włoską nazwę Kronplatzu. Chociaż tereny, które obecnie tworzą autonomiczną prowincję Tyrol Południowy, oficjalnie zostały przyłączone do Włoch po pierwszej wojnie światowej, spory na ten temat trwały do lat 70 XX w. Prowincja jest dwujęzyczna, i wszystkie nazwy i dokumenty mają dwie równoległe wersje, włoską i niemiecką. Dla przeważającej większości mieszkańców tego regionu ojczystym językiem jest jednak niemiecki, a włoskiego uczyli się w szkole jako drugiego języka, i do dziś nie wszyscy biegle się nim posługują, są miejsca, gdzie łatwiej się porozumieć po angielsku, niż po włosku.
Swego czasu stacja próbowała się przebić do powszechnej świadomości z nazwą Plan de Corones, bo tak właśnie włoska nazwa Kronplatzu brzmi, ale ostatnimi czasy wygląda na to, że nawet oni dali sobie spokój. Oczywiście w oficjalnych dokumentach pojawiają się obie nazwy, w końcu region jest dwujęzyczny, niemniej jednak narciarze kojarzą prawie wyłącznie nazwę niemiecką. To chyba jedyny przypadek tego typu, w pozostałych stacjach dwujęzycznej prowincji Południowy Tyrol – Górna Adyga przyjęły się nazwy włoskie – mówimy przecież Val Gardena, Alta Pusteria czy Valle Isarco. Kronplatz jednak, zdecydowanie leżący po włoskiej stronie granicy, przypomina austriackie stacje narciarskie nie tylko nazwą – także pod względem organizacji, uporządkowania czy dbałości o narciarzy.

(więcej…)

Czytaj więcej