Koniec karnawału w Alpach to wyjątkowy czas

Końcówka karnawału już tuż, tuż. We włoskich Alpach obchodzi się ją wyjątkowo hucznie i barwnie, zgodnie z wieloletnimi tradycjami.

koniec karnawału _głowne
Zdjęcie dzięki uprzejmości strony visitfiemme.it

Czy wiecie, że w tym roku koniec karnawału już za niecałe dwa tygodnie? Środa Popielcowa wypada już 10 lutego… Niezależnie od tego, czy ktoś przywiązuje wagę do religijnego aspektu tego okresu, czy nie, w ostatni weekend karnawału warto być we Włoszech, a konkretnie we włoskich Alpach. W regionach, które dobrze znamy z narciarskich eskapad, Ostatki świętuje się zgodnie z wielowiekową tradycją bardzo hucznie.

(więcej…)

Czytaj więcej

Na narty samolotem – co trzeba wiedzieć

Wybierzcie się na narty samolotem – to najszybszy i najbardziej komfortowy sposób na to, żeby dostać się we włoskie Alpy!

narty samolotem

Aby poszusować na alpejskich stokach w słonecznej Italii, z Polski musimy pokonać co najmniej jakieś 800 km – taką odległość pokazują Google Maps na trasie Cieszyn – Brixen/Bressanone. A to oznacza dobre kilka-kilkanaście godzin jazdy samochodem lub autokarem. Do tego pewnie większość z Was nie mieszka jednak w Cieszynie, choć to piękne miasto, a więc ta odległość i czas podróży będą odpowiednio większe, a nawet znacznie większe. A lot samolotem w Alpy trwa zaledwie ok. 2 godziny. Dlatego warto przynajmniej rozważyć wybranie się na narty samolotem.

Wszystko byłoby pięknie, gdybyśmy, udając się na narty samolotem, musieli tylko tam dolecieć. Alpy to jednak dość wysokie góry i nie da się tak po prostu wylądować przed hotelem. Lotnisk w Alpach jest kilka, ale większość z nich to lotniska zbyt małe dla masowego ruchu pasażerskiego, jak np. lotnisko w Bolzano. Jedynym większym lotniskiem pasażerskim położonym w sercu gór jest Kranebitten w Innsbrucku, które przyjmuje duże samoloty pasażerskie, ale tylko prowadzone przez pilotów po specjalnym przeszkoleniu. Stąd dość wysoka cena lotów do tego miasta i jego stosunkowo mała popularność. W tej chwili żadne polskie lotnisko nie ma bezpośrednich połączeń z Innsbruckiem. Dokąd więc można polecieć? Największą popularnością cieszą się, a co za tym idzie, najwięcej połączeń oferują porty lotnicze położone na alpejskim przedgórzu: Werona, Bergamo, Mediolan i Turyn. Stamtąd jednak jakoś na te narty trzeba się dostać, no i warto zadbać o same warunki przelotu. Możliwości jest wiele – niezależnie więc od tego, co wybierzecie, warto pamiętać o kilku sprawach, o których piszemy poniżej.

(więcej…)

Czytaj więcej

Włochy – obecne warunki śniegowe

Warunki śniegowe we Francji i w Austrii bardzo poprawiły się po ostatnich opadach. Sprawdźmy, jak sytuacja wygląda we Włoszech.

Zima zawitała wreszie w Alpy w pełnej krasie. Po opadach śniegu, jakie miały miejsce na początku tygodnia, zabieliły się nie tylko wyższe partie gór, ale także doliny. W wielu miejscach otworzono, niedostępny wcześniej z powodu braku śniegu, zjazd do dolnej stacji kolejki. Zresztą, przy dolnych stacjach wyciągów w większości regionów mamy już dobre pół metra śniegu, a przy stacjach górnych – często już ponad metr. W porównaniu z sytuacją sprzed dwóch tygodni to znakomite warunki śniegowe – akurat na ferie, które w Polsce zaczynają się już w ten weekend.

(więcej…)

Czytaj więcej

Zawodowcy

Zawodowcy – czyli jak zabić czas w oczekiwaniu na śnieg

Pada śnieg, pada śnieg, dzwonią dzwonki sań .. Znacie tę piosenkę. Jeszcze nie jest idealnie, ale alpejskie doliny się nieco zabieliły. Ma jeszcze posypać, zwłaszcza na zachodzie. W połowie nadchodzącego tygodnia, przed rozpoczęciem ferii, przyjrzymy się jeszcze sytuacji w poszczególnych regionach, a tymczasem zobaczcie, jak to robią zawodowcy:

Czytaj więcej

W ten weekend we włoskich Alpach finał Tour de Ski

Skoro zapowiadany śnieg spadł, warto wybrać się na narty do Włoch, aby kibicować naszym podczas zawodów Tour de Ski w Dobbiaco i w Val di Fiemme.

Zapowiadali, zapowiadali i sprawdziło się! W Alpach odnotowano opady śniegu. Co prawda liczone w centymetrach, nie metrach, ale od razu krajobrazy się zabieliły i zrobiła się zimowa atmosfera. Warto więc wybrać się teraz zwłaszcza w Dolomity, gdzie oprócz wspaniałych wrażeń na stokach i piękny widoków czekają na nas emocje związane z kibicowaniem Justynie Kowalczyk w zmaganiach na Tour de Ski.

Tour de Ski_Val di fiemme webcam
Alpe Cermis  – obraz z kamery internetowej

(więcej…)

Czytaj więcej

Kto nam ukradł cały śnieg?

Najprostsza odpowiedź brzmi: sami się okradliśmy! To my, ludzie, wyrodne dzieci Matki Natury, zafundowaliśmy sobie globalne ocieplenie. Wywołaliśmy efekt cieplarniany, folgując naszym nieokiełznanym konsumpcyjnym zachciankom i produkując coraz więcej towarów, aby zaspokajać nasz sztucznie pobudzany i niepohamowany apetyt. Ciepły grudzień bez płatka śniegu obnaża materiał dowodowy. Zanim jednak skwapliwie ukrzyżujemy gatunek ludzki na ołtarzu ekologii, warto przyjrzeć się kilku faktom z historycznej perspektywy.

bydlo hodowlane globalne ocieplenie

  1. Efekt cieplarniany, zwany również „szklarniowym”, to naturalny mechanizm kumulowania ciepła przez atmosferę, która wpuszcza do środka promieniowanie słoneczne, a zatrzymuje w dużej mierze promieniowanie cieplne, emitowane przez Ziemię. Gdyby nie efekt cieplarniany, średnia temperatura na naszej planecie wynosiłaby minus dwadzieścia stopni Celsjusza. Oznaczałoby to raj dla narciarzy, ale mroźne piekło dla hodowców owoców cytrusowych.
  2. Stężenie dwutlenku węgla, czyli głównego uszczelniacza atmosfery, zmieniało się w historii naszej planety z przyczyn naturalnych, co zapewne częściowo powodowało epoki lodowcowe oraz ocieplenia. W spadku po ostatnim zlodowaceniu Polska otrzymała na pocieszenie pojezierza.
  3. W ciągu ostatnich stu lat stężenie CO2 wzrosło dwukrotnie, a średnia temperatura podskoczyła o 0.8 stopnia Celsjusza. To dużo, chociaż w historii Ziemi amplituda średnich temperatur wahała się od – 6 do + 15 stopni Celsjusza.
  4. Wzrost stężenia dwutlenku węgla – uczeni są tutaj zgodni – jest spowodowany naszą wzmożoną działalnością rolniczoprzemysłową. Jednak możliwe są też zmiany klimatyczne wywołane innym czynnikami, na przykład aktywnością Słońca, których efekty bywają dużo silniejsze. Za kilka miliardów lat wzrost świetlistości Słońca, nieuchronnie zamieniającego się w czerwonego olbrzyma, spowoduje odparowanie wody na naszej planecie, a następnie stopienie skał na jej powierzchni (szacuje się, że warunki pozwalające na utrzymanie biosfery potrwają jeszcze tylko kilkaset milionów lat).fazy spalania slonca
  5. (więcej…)

Czytaj więcej